Zakupy w aptece internetowej pozwalają zaoszczędzić – tak wynika z raportu serwisu Opinieo.pl opublikowanego pod koniec 2014 roku. Wyraźną różnicę w cenie widać głównie w przypadku nierefundowanych leków, suplementów diety oraz dermokosmetyków. Gemius postanowił sprawić, kim są internauci, którzy najchętniej odwiedzają strony WWW aptek. Analiza objęła dane ze stycznia 2015 roku.
Dane kto odwiedza internetowe apteki obrazuje poniższa infografika:
W aptekach internetowych więcej kobiet niż mężczyzn
Kobiety częściej odwiedzają e-apteki
E-apteki cieszą się większą popularnością wśród kobiet niż mężczyzn. W styczniu 2015 roku odwiedziło je 1,48 mln polskich internautek (13,5 proc. użytkowniczek sieci). To o ponad połowę więcej niż w przypadku internautów płci męskiej (niemal 922 tys.; 8,6 proc.).
Jedna trzecia zaglądających do aptek WWW to osoby 45+
Osoby 45+ wśród kupujących online
Analizowane strony WWW są najchętniej odwiedzane przez internautów powyżej 45 roku życia. W styczniu 2015 roku na strony e-aptek zajrzało ponad 760 tys. użytkowników w tym wieku. Tym samym stanowili oni jedną trzecią odwiedzających apteki internetowe. Dla porównania – w całym polskim internecie stanowią oni jedną czwartą użytkowników sieci.
W analizowanym okresie strony aptek internetowych były najchętniej przeglądane przez użytkowników sieci z miast liczących powyżej 500 tys. mieszkańców. Stanowili oni 15 proc. internautów odwiedzających e-apteki, podczas gdy w całym polskim internecie ich reprezentacja wynosi 12 proc.
Podsumowanie
Z raportu Opinieo.pl z końca 2014 roku wynika, że zakupy w aptekach internetowych pozwalają zaoszczędzić, zwłaszcza na lekach nierefundowanych, suplementach diety i dermokosmetykach. Gemius sprawdził, kto najchętniej odwiedza strony e-aptek, analizując dane ze stycznia 2015 roku.
W styczniu 2015 roku e-apteki odwiedziło 1,48 mln internautek i niemal 922 tys. internautów. Osoby po 45. roku życia stanowiły jedną trzecią odwiedzających, choć w całym polskim internecie to jedna czwarta użytkowników. Najchętniej zaglądali tam mieszkańcy miast powyżej 500 tys. mieszkańców.