Co trzeci Polak ma ochotę pracować dłużej niż do 65. roku życia. Co ciekawe, niemal tyle samo osób chce przejść na emeryturę wcześniej. Skąd wynika ta niezgodność? Z dostępu do opieki zdrowotnej i profilaktyki. Ci, których stać na prywatne leczenie, patrzą spokojnie w przyszłość. Reszta obawia się, że nie da rady być długo aktywna zawodowo.
Żyjemy coraz dłużej, ale nie czujemy się na siłach, by dłużej pracować. Główną przyczyną jest nieefektywny system ochrony zdrowia. „Polacy obawiają się, że jeśli będą potrzebowali pomocy, spotkają się z ogromnymi kolejkami do lekarzy czy brakiem dostępu do specjalistów” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl prof. Witold Orłowski, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula, ekspert inicjatywy „Głosuję na zdrowie”.
Reforma służby zdrowia i innowacje
Opieka zdrowotna w Polsce wymaga poprawy, a w szczególności dodatkowych dotacji. „Reforma służby zdrowia powinna iść w taką stronę, aby zmniejszyć marnotrawstwo, a środki były wykorzystywane efektywniej” – stwierdza rozmówca. Inwestycje muszą przede wszystkim koncentrować się na innowacyjnych terapiach oraz lekach.
Przeczytaj też:
- Na bakier z metkami. Czy znamy współczesne hieroglify?
- Promocje działają na Polaków (raport)
- Spam – co o nim tak na prawdę wiemy?
Podsumowanie
Praca po 65. roku życia zależy od dostępu do opieki zdrowotnej
Deklaracje Polaków są wyraźnie podzielone: mniej więcej tyle samo osób chce pracować po 65. roku życia, co planuje wcześniejszą emeryturę. Jak wskazuje prof. Witold Orłowski, barierą nie są chęci, lecz obawy o dostęp do lekarzy i specjalistów.
Ekspert przekonuje, że reforma systemu ochrony zdrowia powinna ograniczyć marnotrawstwo i lepiej wykorzystać środki, a inwestycje kierować m.in. na innowacyjne terapie i leki. Bez tego wydłużenie aktywności zawodowej pozostanie życzeniem, a nie realnym scenariuszem.