Dzisiaj obchodzony jest Światowy Dzień Książki. Wydawcy książek przypominają o swoim znaczeniu dla kultury i gospodarki.
Spadek czytelnictwa w Polsce
- Martwi realny spadek czytelnictwa. Prawdziwymi czytelnikami można nazwać tych, którzy czytają ponad 6 książek rocznie. Niestety, odsetek ten spadł dwukrotnie w ciągu ostatnich 20 lat, czyli mamy teraz raptem 11 proc. społeczeństwa, które czyta - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Piotr Marciszuk, prezes Federacji Wydawców Europejskich.
Według sondażu Biblioteki Narodowej przeprowadzonego we współpracy z TNS Polska, do jakiegokolwiek kontaktu z książką w ubiegłym roku przyznało się 39 proc. Polaków powyżej 15 roku życia - pomimo, że za książki uznano także słowniki, encyklopedie czy albumy. Polacy preferują inne sposoby spędzania wolnego czasu niż lektura. Winę za to ponosi też system edukacyjny.
- Od lat można nie czytać lektur i zdawać maturę bez większych problemów - mówi Marciszuk.
E-booki wciąż marginesem
Statystyk nie poprawia sprzedaż e-booków. Jest to wciąż margines - w większości krajów europejskich sprzedaż książek elektronicznych nie przekracza 2 proc. Wyjątek stanowią obszary języka angielskiego - Wielka Brytania i Stany Zjednoczone przodują zdecydowanie, ale pozostałe kraje są daleko w tyle.
Rynek wydawniczy w UE
W UE wydawnictwa stanowią największą część biznesu kulturalnego generując miejsca pracy i przyczyniając się do wzrostu gospodarczego - podkreślają wydawcy. Roczny obrót to ok. 40 mld euro.
- W Polsce rynek książek nie jest duży - to trzeba przyznać. W związku z tym warto szanować każde miejsce pracy, które się z tym wiąże, gdyż przynosi ono trudne do oszacowania wartości kulturowe - mówi ekspert.
Najwięcej czytelników w Polsce jest wśród kobiet i młodzieży. Ale i tu nie jest najlepiej.
- Przerażające jest to, że wśród osób w wieku szkolnym i studenckim wskaźnik nieczytelnictwa wynosi odpowiednio 37 i 49 procent - zauważa rozmówca Newserii.
Kto czyta najchętniej
Najchętniej Polacy czytają bestsellerową literaturę popularną. Kiedyś np. dominowało zainteresowanie "Harrym Potterem", następnie pozycjami Katarzyny Grocholi i Małgorzaty Kalicińskiej.
- Później „Saga Zmierzch" i Stephenie Meyer, a ostatnio weszły przebojowo „50 twarzy Greya". To są tego typu lektury, niestety z literatury popularnej, które kształtują nasze czytelnictwo w największym stopniu - zauważa wydawca.
Wydawcy w Polsce i Europie, powołując się na pozytywny wpływ rynku wydawniczego na rynek pracy i gospodarkę, podkreślają, że zagrożeniem dla miejsc pracy w sektorze kultury może być liberalizacja praw autorskich oraz projekty związane z udostępnianiem dzieł kultury za darmo. Duże kontrowersje wzbudził m.in. przedstawiony przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji na początku roku projekt założeń do ustawy o otwartych zasobach publicznych. Zakładał powszechne udostępnienie za darmo w formie cyfrowej zasobów, które zostały wytworzone przy wsparciu publicznym (udział środków budżetowych w finansowaniu wydania przekroczył 50 proc.). Twórcy zarzucali MAC próbę ich wywłaszczenia.
- Konsekwencje, jakie mogą wyniknąć z wprowadzenia tej regulacji są niezwykle groźne nie tylko dla rynku książki, ale w ogóle dla całej kultury - mówił w lutym br. Agencji Informacyjnej Newseria Piotr Marciszuk.
Z kolei wydawcy edukacyjni obawiają się państwowej monopolizacji rynku podręczników szkolnych i upadku branży w związku z planowanym przez MEN w 2015 r. wprowadzeniem darmowych e-podręczników.
Podsumowanie
Z okazji Światowego Dnia Książki wydawcy zwracają uwagę na alarmujący spadek czytelnictwa w Polsce. Tylko 11 proc. społeczeństwa czyta więcej niż 6 książek rocznie, a wskaźnik nieczytelnictwa wśród uczniów i studentów wynosi odpowiednio 37 i 49 proc. Sprzedaż e-booków pozostaje marginesem – w większości krajów UE nie przekracza 2 proc.
Mimo to sektor wydawniczy w Unii Europejskiej generuje ok. 40 mld euro rocznego obrotu i tworzy miejsca pracy. Wydawcy obawiają się jednak liberalizacji praw autorskich oraz planów darmowych e-podręczników, które mogą zagrozić stabilności branży.