Z jednej strony może to świadczyć o tym, że cały czas lubimy stawiać przed sobą wyzwania, a z drugiej, że pracodawcy dokładnie realizują działania employer brandingu. Chociaż czas letni może wpłynąć na spadek naszej formy intelektualnej oraz generalny brak chęci do działania, to jednak z ogłaszaniem rozleniwienia podczas godzin pracy lepiej poczekać do 18:00. Szczere wyznanie, ironiczny podpis i kliknięcie „opublikuj”, „wyślij” czy „udostępnij” na Facebooku, Snapchacie albo Instagramie sprawi, że nasze ‘nudne’ obowiązki możemy zakończyć zdecydowanie szybciej niż myślimy.

Nuda w pracy w liczbach

W okresie od 1.05.2015 do 29.06.2015 w social mediach na temat nudy w pracy pojawiło się ok. 400 wzmianek. Najwięcej informacji zostało opublikowanych w połowie czerwca (8-14.06) – prawie 90 oraz pod sam koniec miesiąca (22-28.06) - 75. Powodem były nie tylko zbliżające się wakacje, ale też krążące po sieci filmy udostępniane przez kolejnych internautów. W większości dotyczyły pomysłowości robotników, którzy w niezwykle kreatywny sposób organizowali sobie czas na budowie. I mamy już odpowiedź na pytanie, gdzie podziały się nasze autostrady.

imm_nudawpracy_07_2015_0

Gdzie najczęściej narzekamy

Najczęściej narzekamy na brak zajęć na Facebooku. Na portalu pojawiło się najwięcej, bo ponad 200 komentarzy, które stanowiły połowę wszystkich publikacji w social mediach na ten temat. Skarżymy się przeważnie w poniedziałek lub wtorek. Część osób zapewne wraca myślami do weekendu, a inni uświadamiają sobie, że do końca tygodnia zostało aż 5 dni.

Jak nuda w pracy wpływa na karierę i wizerunek?

Jeden z użytkowników Twittera pisze: „Nuda w robocie , spać się chce, nic tylko w kimę iść. Nieco inną formułę przyjął użytkownik Facebooka, wychodząc z propozycją: „Skoro to ogłoszenia to ogłaszam: nudzę się w pracy, kto popisze? Jak co to wysyłajcie zaproszenia + priv”. Na takie zapotrzebowanie mogą odpowiedzieć nie tylko znajomi, ale i nasz szef. Z tym że skutki jego komentarza byłyby bardziej dotkliwe. Jednak „wpadki” zdarzają się nawet najbardziej doświadczonym w branży.

Czym to się może skończyć

Wystarczy przywołać słynny przykład ze Szkocji. "Kolejne nudne spotkanie" – taką wiadomość ze zdjęciem wysłał do swojej córki szef banku RBS (Royal Bank of Scotland) - Rory Cullin. Nikt by zapewne tego nie zauważył gdyby córka nie zamieściła zdjęcia taty na Instagramie. I tak o nudnych spotkaniach dowiedział się też przełożony. Jak można się domyślać, dyrektor został zwolniony.

imm_nudawpracy_zrodla_07_2015_1


Nasza aktywność w social mediach może być skrupulatnie monitorowana przez pracodawców, którym zależy na budowaniu wizerunku pracodawcy z wyboru, tzw. employer branding. To, w jaki sposób przez pracowników postrzegana jest firma, wpływa na jej odbiór zewnętrzny. Działania przedsiębiorstwa czy instytucji powinny być tak prowadzone, aby przyszli kandydaci dostrzegali w nim atrakcyjne środowisko dla rozwoju swojej kariery. Publikowane przez nas treści wpływają nie tylko na nasz wizerunek, ale i na wizerunek firmy, czym budujemy zaufanie obecnych i przyszłych klientów oraz pracodawców. Dlatego warto dwa razy się zastanowić zanim zaczniemy „nudzić się online”.

Podsumowanie

W dniach 1.05–29.06.2015 w social mediach pojawiło się ok. 400 wzmianek na temat nudy w pracy. Kulminacja przypadła na połowę czerwca (8-14.06) – prawie 90 publikacji – oraz koniec miesiąca (22-28.06) z 75 wpisami. Najwięcej, bo ponad 200 komentarzy, zgromadził Facebook, gdzie najczęściej narzekano w poniedziałek lub wtorek.

O ile jednak narzekanie w sieci bywa sposobem na rozładowanie emocji, o tyle bywa też kosztowne. Rory Cullin, szef Royal Bank of Scotland, wysłał córce wiadomość „Kolejne nudne spotkanie”, a ona opublikowała zdjęcie na Instagramie – dyrektor banku został zwolniony. Pracodawcy budujący employer branding coraz baczniej przyglądają się aktywności pracowników.