Według dziennikarki powód zwolnienia jest kuriozalny. Podkreśla, że co najmniej dwa razy doszło do złamania prawa - pierwszy raz, kiedy zarząd zwolnił Elizę Michalik, drugi, kiedy zwolnił właśnie ją. Wyjaśniała w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Ewa Wanat.
Kontrowersyjny wpis o kampanii "Ratuj maluchy"
Miesiąc temu na swoim profilu na Facebooku Ewa Wanat skomentowała kampanię „Ratuj maluchy”, prowadzoną przez Karolinę i Tomasza Elbanowskich. Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców oraz skupieni wokół akcji rodzice domagają się cofnięcia reformy obniżającej wiek szkolny dzieci do 6 lat. Elbanowscy są rodzicami siedmiorga dzieci.
- Dlaczego polskie sześciolatki są głupsze od rówieśników z Włoch, Francji i Niemiec? A może tylko państwu Elbanowskim rodzą się takie nierozgarnięte dzieci? - napisała Wanat.
Zobacz: Dziennikarka zwolniona za wpis na Facebooku
Zwolnienie dyscyplinarne listem poleconym
Wanat zwolniona za wpis na Facebooku — sprawa trafia do sądu pracy
Trzy tygodnie po napisaniu komentarza o „nierozgarniętych dzieciach” Karoliny i Tomasza Elbanowskich Ewa Wanat została dyscyplinarnie zwolniona przez zarząd Polskiego Radia RDC. Pismo rozwiązujące umowę o pracę otrzymała pocztą, będąc na zwolnieniu lekarskim.
W rozmowie z Łukaszem Brzezickim, dziennikarka przyznała, że całą sprawę skieruję do sądu pracy, a pozew jest już gotowy. Dodała, że złamano nie tylko prawo prasowe, ale i prawo pracy. Na pytanie, czy wpis na Facebooku był prawdziwym powodem zwolnienia czy tylko pretekstem, Ewa Wanat odpowiedziała:
Oczywiście, że to był pretekst do tego, żeby się mnie pozbyć. Dlaczego? Nie mam pojęcia. To nie jest pytanie do mnie tylko do zarządu. Może dlatego, że nie pozwalałam, żeby naciski z zewnątrz - nieważne, czy z prawej, czy z lewej strony - miały wpływ na program.
Źródło: www.wirtualnemedia.pl
Podsumowanie
Ewa Wanat, dziennikarka zwolniona dyscyplinarnie z Polskiego Radia RDC, zapowiada skierowanie sprawy do sądu pracy. Pozew jest już gotowy. Powodem zwolnienia miał być jej facebookowy komentarz o kampanii „Ratuj maluchy” Karoliny i Tomasza Elbanowskich, w którym pytała, czy „tylko państwu Elbanowskim rodzą się takie nierozgarnięte dzieci”. Pismo rozwiązujące umowę otrzymała pocztą, przebywając na zwolnieniu lekarskim.
Wanat twierdzi, że złamano prawo prasowe oraz prawo pracy, a wpis był jedynie pretekstem do pozbycia się jej z redakcji. Wskazuje też na wcześniejsze zwolnienie Elizy Michalik jako drugi przypadek naruszenia przepisów.