Najwyższej klasy sprzęt i specjalistyczna wiedza, pracowitość czy po prostu odrobina szczęścia? A może wszystko po trochu? Co jest kluczem do sukcesu w świecie fotografii stockowej?
Arne Trautmann, aka Kzenon, dostawca banku zdjęć Fotolia mający na swoim koncie ponad 250 000 sprzedanych zdjęć, dzieli się swoimi wskazówkami, jak tworzyć obrazy atrakcyjne dla klientów microstocków.

Sprzęt tylko z najwyższej półki?

Sprzęt nie musi być z najwyższej półki

Żeby Twoje fotografie miały odpowiednią dla banków zdjęć jakość, nie musisz co sezon kupować najnowszego aparatu, rujnując przy okazji domowy budżet. Nawet jeśli masz sprzęt sprzed roku czy dwóch, to nie masz się czym martwić. „Wszyscy lubimy mieć wiele aparatów, ale koniec końców, to czego naprawdę potrzebujesz, to aparat, który po prostu robi zdjęcia” – uważa Arne.

Oświetlenie i obiektywy

Nieco inaczej ma się sprawa z obiektywami, w które warto zainwestować trochę więcej pieniędzy. W przeciwieństwie do aparatów obiektywy, zwłaszcza te z wyższej półki, zostają z nami na znacznie dłużej.

Kluczową sprawą jest też odpowiedni dobór i ustawienie oświetlenia, które zapewni zdjęciom wysoką jakość i zaoszczędzi nam czasu przy późniejszej obróbce graficznej. „Jeśli zaczynasz z małym budżetem, nie musisz posługiwać się bardzo drogimi lampami błyskowymi. Zazwyczaj jedna, dwie lub trzy kompaktowe lampy zdadzą egzamin, nie potrzebujesz ich więcej” – radzi Arne, który jest zresztą znany z wykorzystywania w maksymalnym stopniu światła zastanego.

O współpracy z modelami

Praca z modelami

Fotografia stockowa bez tajemnic — wskazówki Kzenona

Zarówno fotografowie stawiający pierwsze kroki w zawodzie, jak i ci bardziej doświadczeni miewają kłopot z sesjami zdjęciowymi z udziałem modeli. Trudno im przełamać lody, stworzyć dobrą atmosferę na planie. Sekretnym sposobem Arnego są ciastka, które zawsze zabiera ze sobą na zdjęcia, ale też naturalne, swobodne podejście do pracy z modelami: „Niektóre osoby są prawdziwymi mikromenedżerami modeli, mówią im, co robić, gdzie się patrzeć, jak obrócić głowę. Ja uważam, że to pewna nadgorliwość. Zazwyczaj, wykonując sesje stockowe, nakreślam tylko ogólny kierunek. To bardziej rodzaj wprowadzenia, odrobina gry aktorskiej”.

To coś

Bądź sobą, czyli własny styl

Fotografia stockowa to nie tylko dobre wyposażenie i poprawnie przygotowany plan zdjęciowy. To wszystko ważne, ale pamiętaj, że nie zostaniesz zauważony i doceniony przez klientów microstocków, jeśli Twoje zdjęcia będą bez charakteru, pozbawione „tego czegoś”. Arne radzi więc: „BĄDŹ SOBĄ! BĄDŹ SOBĄ! Stwórz swój własny styl, baw się, eksperymentuj, każdego dnia próbuj czegoś nowego. Nie ma niczego złego w inspirowaniu się innymi, ale nie próbuj być kimś innym. Bądź sobą, rób swoje zdjęcia. Rynek zdjęć stockowych jest globalny. Są tam osoby, które polubią Twój styl, o ile tylko rozwiniesz swój unikatowy styl – obrazy, które będą Cię wyrażać, przez które będziesz przemawiać. To jest naprawdę ważne: stworzenie swojego znaku rozpoznawczego. Gdy ci się to uda, będziesz odnosić sukcesy”.

Więcej wskazówek Arnego Trautmanna w formie poradnika wideo znajdziesz tutaj. W marcu 2016 r. Arne odwiedził Polskę, by przeprowadzić dla dostawców banku zdjęć Fotolia warsztaty fotograficzne. Relacje uczestników warsztatów możesz obejrzeć tutaj, a galerię stworzonych przez nich zdjęć – tutaj.

Podsumowanie

Arne Trautmann, fotograf znany jako Kzenon, sprzedał ponad 250 000 zdjęć w banku Fotolia. Jego zdaniem nie trzeba co sezon wymieniać aparatu — kluczowy jest odpowiedni obiektyw oraz dobrze ustawione światło. W pracy z modelami pomaga swobodne podejście i drobne gesty, jak przynoszone na plan ciastka.

Najważniejsze jest jednak wyrobienie własnego, rozpoznawalnego stylu. Trautmann przekonuje, że globalny rynek microstocków doceni oryginalność, a nie kopiowanie cudzych rozwiązań. W marcu 2016 r. poprowadził w Polsce warsztaty dla dostawców Fotolii.