Jak podaje wyborcza.biz, były szef spółki Wrocław 2012 (zarządzającej Stadionem Miejskim) został prezesem Lotos S.A. Osobą, o której mowa, jest Robert Pietryszyn - "wieloletni bliski znajomy obecnego ministra skarbu w rzędzie PiS Dawida Jackiewicza".

Kim jest Robert Pietryszyn

Wedle danych Gazety, "Pietryszyn ma 37 lat, z wykształcenia jest prawnikiem po Uniwersytecie Wrocławskim. Ukończył też studia MBA na Uniwersytecie Ekonomicznym. Z PiS był związany w pierwszych latach działalności partii, szefował w jej młodzieżowych strukturach na Opolszczyźnie, odszedł w roku 2005. Był radnym miejskim we Wrocławiu z list komitetu prezydenta Dutkiewicza.

pietr

Od Zagłębia Lubin do Lotosu

Za pierwszych rządów PiS Robert Pietryszyn został prezesem piłkarskiego Zagłębia Lubin finansowanego przez państwowy KGHM. Za jego rządów klub zdobył tytuł Mistrza Polski. Ostatecznie trafił do spółki zarządzającej wrocławskim stadionem. Najpierw był jej wiceprezesem, później prezesem.

Obecnie został - wedle wszelkiego prawdopodobieństwa - wiceprezesem PZU oraz szefem rady nadzorczej Lotosu. Po odwołaniu prezesa tej spółki Pawła Olechnowicza, Pietryszynowi powierzono stanowisko p.o. prezesa. "Lotos jeszcze nie potwierdza oficjalnie nominacji Pietryszyna na stanowisko prezesa. Ale on sam powiedział Wyborczej, że objął tę funkcję".

Źródło: Wyborcza.biz

Podsumowanie

Robert Pietryszyn, wcześniej szef spółki Wrocław 2012 zarządzającej Stadionem Miejskim, objął stanowisko p.o. prezesa Lotosu po odwołaniu Pawła Olechnowicza. Według wyborcza.biz 37-letni prawnik po Uniwersytecie Wrocławskim z wykształcenia, absolwent studiów MBA, ma również zostać wiceprezesem PZU oraz szefem rady nadzorczej Lotosu.

Pietryszyn w pierwszych latach działalności był związany z PiS, gdzie szefował strukturom młodzieżowym na Opolszczyźnie, a później zasiadał w radzie miejskiej Wrocławia. Za pierwszych rządów PiS kierował piłkarskim Zagłębiem Lubin finansowanym przez KGHM — klub wtedy zdobył tytuł Mistrza Polski. Lotos nie potwierdził oficjalnie nominacji, sam Pietryszyn przyznał jednak Wyborczej, że objął funkcję.