Loveflutter pozwala na wyszukanie potencjalnego partnera w oparciu o wyróżniające go z tłumu charakterystyczne dziwactwa i niestandardowe upodobania. Na tych zasadach agencja Havas Worldwide oparła również swój koncept kreatywny.
Randki oparte na dziwactwach
Kreacje prezentują wizerunki osób poszukujących miłości w kolorowo udekorowanych torbach papierowych na twarzy, które są wizualizacją cech charakteryzujących potencjalnych randkowiczów.
[caption id="attachment_124822" align="aligncenter" width="800"]
lbbonline.com[/caption]
[caption id="attachment_124823" align="aligncenter" width="800"]
lbbonline.com[/caption]
[caption id="attachment_124824" align="aligncenter" width="800"]
lbbonline.com[/caption]
[caption id="attachment_124825" align="aligncenter" width="800"]
lbbonline.com[/caption]
Profilowe zdjęcia użytkowników początkowo wyświetlają się w zamazanej formie, co wyklucza zaistnienie wzajemnych uprzedzeń jedynie na podstawie wyglądu drugiej osoby. Dopiero po przeczytaniu faktów dotyczących użytkownika ukazuje się nam jego wizerunek w pełnej krasie.
Torby zamiast twarzy
Agencja zilustrowała ludzkie cechy i dziwactwa na papierowych torbach, które przysłoniły twarze osób poszukujących swojej drugiej połówki. Zabawnym obrazom towarzyszą teksty w stylu: „No one has seen my tattoo”, „I book into restaurant as Franz Kafka” czy „I was an extra in Flash Gordon”. Kampania została poprowadzona pod hasłem: „Bye bye boring dating”.
Dzięki twórcom aplikacji, jak i przyjemnej dla oka kampanii nudne randki pozostaną tylko złym wspomnieniem...
Podsumowanie
Loveflutter to aplikacja randkowa, która dobiera partnerów na podstawie charakterystycznych dziwactw i niestandardowych upodobań, a nie wyglądu. Zdjęcia profilowe użytkowników są początkowo zamazane i odsłaniają się dopiero po zapoznaniu się z faktami o danej osobie, co ma eliminować uprzedzenia.
Koncept kreatywny przygotowała agencja Havas Worldwide. Kreacje przedstawiają osoby z papierowymi torbami na twarzach, ozdobionymi tekstami w rodzaju „I was an extra in Flash Gordon”. Całość prowadzona jest pod hasłem „Bye bye boring dating”.