W weekend Facebook zabawił się w wirtualnego grabarza i uśmiercił wielu użytkowników. Dlaczego?
Facebook to serwis społecznościowy z którego codziennie korzysta miliony osób na całym świecie. Nie rzadko zdarza się, że coś, na jakimś z serwerów pójdzie nie tak i dojdzie co awarii. Tak stało się w miniony weekend, kiedy to serwis postanowił uśmiercić tysiące swoich użytkowników. W tym samego założyciela Marka Zuckerberga.
Facebook uśmiercił użytkowników
Na szczęście przedstawiciele portalu szybko zareagowali i wydali oświadczenie, w którym czytamy:
"Przez jakiś czas, dzisiejszego poranka, mogliście zauważyć, że wiele kont zostało omylnie oznaczone jako In memoriam. Ten przerażający błąd udało się nam szybko usunąć i na szczęście wszystko wróciło do starego porządku. Staramy sie naprawiać błędy tak szybko, jak tylko to możliwe."
In memoriam - pamiętaj o zmarłych, także na Fejsie
Status In memoriam nadawany jest kontom, zgłoszonym przez osoby bliskie, które chcą upamiętnić swoich zmarłych. Dzięki temu opiekun przypisany do konta może zarządzać kontem bliskiej osoby. Nawet... dodawać "nowych" znajomych.
Przeczytaj też:
- Co trzecia firma w Polsce bez strony WWW
- Jak restauracje przekonują nas do większych wydatków?
- Stres w pracy – zły doradca, czy doskonały motywator?
Podsumowanie
Weekendowa awaria Facebooka sprawiła, że wiele kont zostało omylnie oznaczonych statusem In memoriam, zarezerwowanym dla profili osób zmarłych. Wśród „uśmierconych” znalazł się założyciel serwisu Mark Zuckerberg. Przedstawiciele portalu błyskawicznie zareagowali, usunęli błąd i przeprosili w oświadczeniu.
Status In memoriam nadawany jest kontom zgłaszanym przez bliskich, którzy chcą upamiętnić zmarłych — opiekun konta może nim zarządzać, a nawet dodawać nowych znajomych.