Z analiz przygotowanych przez Przemysława Włodarskiego z agencji Performics, wynika że biorąc pod uwagę obecną sytuację nie jest zaskoczeniem, że część reklamodawców przesuwa swoje budżety marketingowe w kierunku kanałów digital, ze szczególnym uwzględnieniem serwisu YouTube. W niektórych segmentach rynku (np. FMCG i technologiach) obserwujemy 30% wzrost RdR budżetu przeznaczanego na obecność na największym serwisie video w Polsce.
Nie da się zatem ukryć, że wzrost jest niebagatelny. Musimy jednak pamiętać, że decyzja o tym gdzie alokować budżet powinna być poprzedzona rzetelną oceną dotychczasowych wyników mediowych oraz ich przełożenia na biznes. O ile modele ekonometryczne pozwalające na długofalowe zbadanie wpływu konkretnych działań na sprzedaż wymagają nieco więcej czasu (potrzebny na zebranie wiarygodnych danych), o tyle analizując aktualny odbiór naszych działań możemy posiłkować się analizą wyników mediowych. Co należy wziąć pod uwagę?
Czym jest współczynnik obejrzeń?
Jednym z głównych kryteriów oceny kampanii na YT jest tzw. “współczynnik obejrzeń” – z którego wynika, ile wyświetleń reklamy przełożyło się na jej “pełne obejrzenie”. W tym miejscu wypada przypomnieć, co YT traktuje jako pełne obejrzenie reklamy. Są to: obejrzenie reklamy powyżej 30 sekund (dla reklamy trwającej dłużej niż 30 sekund), pełne obejrzenie reklamy krótszej (w tym tak tzw. prerolli), kliknięcie w link do strony docelowej.
- wprowadzenie autoplay ze strony Google
- wprowadzenie podwójnych prerolli
- zwiększenie sumarycznej liczby slotów reklamowych w trakcie filmów.
- Współczynnik oglądalności - na podstawie danych z wybranych kampanii realizowanych przez Publicis Groupe widać drobne różnice rok do roku. Średnio możemy mówić o 7 punktach procentowych.
- Poziom CPV wzrósł RdR średnio o 10%
- Liczba obejrzeń reklam wzrosła średnio o 25%
- Wzrosła liczba wyświetleń reklamy średnio o 15%
- Częstotliwości dotarcia per kampania pozostały na zbliżonym poziomie (na grupach all okolice 2-3 kontaktów (wyświetleń, nie obejrzeń) per user).
Co możemy wywnioskować na podstawie tych danych?
Pomimo zdecydowanie większych budżetów, poziom CPV pozostał na zbliżonym poziomie. Oznacza to, że nie osiągnęliśmy jeszcze maksymalnego poziomu nasycenia reklamami serwisu YouTube. Częstotliwość dotarcia na poziomie 2-3 w dobie tak dużego obłożenia innymi komunikatami marketingowymi jest niewielka, a skuteczność tego typu działań ograniczona. Dane nie dotyczą internautów posiadających adblocki.Jak Covid-19 wpłynął na kampanie reklamowe YouTube – analiza danych
Co te wnioski oznaczają dla marketerów, i jak mogą posłużyć do oceny kampanii?
- Planując kampanię na YT powinniśmy wychodzić nie od budżetu, a od planowania zasięgu i częstotliwości. YouTube jest ogromnym, nienasyconym wręcz medium. Możliwe jest bezrefleksyjne alokowanie tam znaczącego budżetu w ramach grupy all, który nie przełoży się na zbudowanie zasięgu i częstotliwości. Zasadnym wydaje się posegmentowanie grupy all i skupienie się na komunikacji wokół wybranych segmentów.
- Kryterium alokacji powinny być badania ekonometryczne oparte o trackowanie wyniku w zależności od częstotliwości dotarcia. A jeśli to jest niemożliwe, w oparciu o dotychczasowe założenia dotyczące częstotliwości kontaktów. Na badania ekonometryczne mogą mieć wpływ ograniczenia narzucane przez Google, ale platforma Ads Data Hub powinna umożliwić szeroki dostęp do danych o kampanii.
- Myśleniem życzeniowym jest, że sam fakt obecności na YT pozwoli nam zasadniczo odświeżyć naszą TG. Najmłodsza część grupy używa adblocków lub aktywnie pomija reklamy. Nie jest niczym dziwnym, że najliczniejsza grupa, do której docierają kampanie to grupa 35-44.
- Zasadnicze różnice w efektywności kampanii są często niewidoczne. Dlaczego? Jeśli CPV wynosi 0,04 PLN to nawet wzrost o 10% nie będzie widoczny z poziomu raportu. Koszt podajemy z dokładnością do gorsza, a w tym wypadku zostanie on automatycznie zaokrąglony w dół. Analizy kosztowe na dziesiętnych częściach grosza sprawiają wrażenie coraz bardziej istotnych.
Podsumowanie
Analiza danych z kampanii prowadzonych przez Publicis Groupe pokazuje, że w czasie pandemii Covid-19 budżety reklamowe na YouTube wzrosły średnio o 30%, a liczba obejrzeń reklam o 25%, przy jedynie 10% wzroście kosztu za obejrzenie. To dowodzi, że platforma wciąż nie jest nasycona reklamami, a częstotliwość dotarcia na poziomie 2–3 kontaktów pozostaje niska.
Autor radzi marketerom, by planowali kampanie wokół zasięgu i segmentacji grupy docelowej, a nie budżetu. Kluczowe staje się też wykorzystanie narzędzi takich jak Ads Data Hub do dokładnych analiz ekonometrycznych, ponieważ tradycyjne raporty oparte wyłącznie na liczbie obejrzeń tracą na aktualności.