91 proc. Polaków przyznaje, że używa wulgaryzmów, tylko 9 proc. badanych nie przeklina w ogóle. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster „Święta Nietypowe, Grudzień 2016”, 91% Polaków przyznaje, że używa wulgaryzmów. 18% badanych przeklina często, 39% przeklina czasami a 34% przeklina rzadko. 9% badanych nie przeklina w ogóle.
Kto przeklina i jak często
Zdecydowanie rzadziej przeklinają osoby po 45-tym roku życia. Nie używają wulgaryzmów zdecydowanie częściej osoby po 55-tym roku życia. Spośród trzech słów - „kurde”, „zajebisty” oraz „dupa” za najmniej wulgarne badani uznali słowo „kurde” (11%). Dla 81% badanych słowo „kurde” nie jest wulgaryzmem. Za bardziej wulgarne uznano słowo „dupa” (24%), dla 55% słowo to nie jest wulgarne. Najbardziej wulgarne okazało się słowo „zajebisty” (43%), natomiast 37% nie uważa go za wulgarne.
Kiedy przeklinamy?
Kiedy sięgamy po wulgaryzmy
Najczęściej wskazywaną przyczyną przeklinania jest zdenerwowanie (85%), rozładowywanie agresji (68%) oraz odczuwanie bólu (52%). Kolejne wskazywane przyczyny to podekscytowanie/radość/szczęście (25%) i podkreślanie znaczenia danego słowa (24%). 17% badanych nie kontroluje przeklinania, robi to automatycznie. 9% badanych przeklina, gdy brakuje im jakiegoś słowa. 7% badanych przeklina, gdy chce przekonać kogoś do swojego punktu widzenia a 4% gdy chce poczuć się bardziej pewnym siebie. Niewiele osób przeklina z obawy przed odrzuceniem grupy (2%), gdy chce zwrócić na siebie uwagę (2%) czy gdy chce zaimponować innym (1%).
Wg. art.141 kw. „Kto w miejscu publicznym (...) używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”.
Czy według badanych prawo to jest dostatecznie egzekwowane?
Czy prawo działa?
Według 60% prawo to nie jest egzekwowane a 17% badanych uważa , że jest za mało egzekwowane. 15% badanych wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”. Zaledwie 8% badanych uważa, że prawo to jest dostatecznie egzekwowane.
Odpowiedź „prawo jest dostatecznie egzekwowane” zdecydowanie rzadziej wybierały osoby po 45- tym roku życia.
Natomiast odpowiedź „prawo nie jest egzekwowane” zdecydowanie częściej wybierały osoby z wyższym wykształceniem. Odpowiedź tę częściej wybierały osoby mieszkające w dużych miastach (powyżej 100 tysięcy mieszkańców).
Przeklinanie Polaków w liczbach — kto i kiedy sięga po wulgaryzmy
Czy zdaniem badanych stosowanie wulgaryzmów na portalach społecznościowych powinno być karane?
Wulgaryzmy w social media
54% badanych uważa, że stosowanie wulgaryzmów na portalach społecznościowych powinno być karane. 21% badanych uważa, że nie powinno być kar, 21% osób nie ma zdania na ten temat.
Wśród osób, które uważają, że kary powinny być stosowane (54%) badani najczęściej sugerują, aby były to takie kary jak: automatyczne usunięcie postu (59%), czasowa blokada konta użytkownika (58%), upomnienie (56%) oraz oznaczenie konta użytkownika jako używającego wulgaryzmy (46%). 24% badanych uważa, że osobie używającej wulgaryzmów powinno się usunąć konto. 14% badanych uważa, że użytkownik powinien zapłacić karę grzywny, 9% uważa, że powinien dostać karę nagany, a 3% badanych uważa, że użytkownik powinien dostać karę ograniczenia wolności np. prace społeczne.
Badanie zostało przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster wśród użytkowników panelu on-line Reaktor Opinii w dniach 02-09.12.2016 r. Analizą objęto grupę 1000 Internautów w wieku 15-75 lat. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy.
Podsumowanie
Badanie „Święta Nietypowe, Grudzień 2016” pokazuje, że wulgaryzmy są w Polsce zjawiskiem powszechnym: 18 proc. badanych przeklina często, a tylko 9 proc. wcale. Najczęstsze powody to zdenerwowanie (85 proc.), rozładowywanie agresji (68 proc.) i ból (52 proc.). Stopień wulgarności słów badani oceniają różnie — „zajebisty” za wulgarne uznaje 43 proc., a „kurde” zaledwie 11 proc.
Art. 141 Kodeksu wykroczeń przewiduje za publiczne używanie słów nieprzyzwoitych karę ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo nagany. 60 proc. respondentów uważa jednak, że przepis nie jest egzekwowany. 54 proc. opowiada się za karaniem wulgaryzmów w portalach społecznościowych, najchętniej przez automatyczne usunięcie postu (59 proc.) lub czasową blokadę konta (58 proc.).