Jak dotychczas Google nie ma konkretnych planów co do zmiany zasady działania serwisu. Jedno natomiast jest pewne, kalifornijska firma nie jest w tym przypadku zainteresowana samą muzyką, a technologią.
Google kupuje Songzę dla technologii
Serwis Songza nie ma zbyt wielkiej ilości klientów. Nie posiada też specjalnie wielkiej bazy piosenek i albumów. Graficznie też nie stwarza pozorów czegoś przełomowego. W tych kategoriach, w porównaniu z konkurencją, wypada bardzo blado. Songza jest jednak bardzo specyficznym serwisem, który słynie głównie z oryginalnego mechanizmu tworzącego playlisty. Piosenki są układane na podstawie pory dnia, konkretnego dnia tygodnia, czy też lokalizacji użytkownika. Po analizie tych informacji powstaje spersonalizowana lista, która ma lepiej odpowiadać na preferencje słuchacza.
Playlisty tworzone kontekstem
- Zbudowali wspaniały serwis, który wykożystuje kontekstowe mechanizmy, aby stworzyć playlisty dzięki którym otrzymójemy odpowiednią muzykę, w odpowiednim momencie - mówi o Songza Google.
Songza w Google Play i YouTube
Jak informuje Wall Street Jurnal, kwota transakcji nie jest znana, ale pewne jest to, że Google nie ma za miaru za bardzo ingerować w działanie serwisu. Pewne jest natomiast to, że mechanizmy, którymi posługuje się Songza zostaną wykorzystane w googlowskich aplikacjach i serwisach takich jak: Google Play, czy też Youtube. Aby wszystko zaczęło funkcjonować potrzebne będzie pewnie parę miesięcy. Dokładna data wprowadzenia zmian nie jest jeszcze znana.
Technologia zamiast samej muzyki
Sama technologia może być równie dobrze wykorzystana w innych dziedzinach. W taki sam sposób w przyszłości możemy być obsłużeni poprzez polecenie nam odpowiedniej książki czy też filmu.
- Historycznie internet polega na szukani i przeglądaniu. Jednak przyszłość nie polega na znajdywaniu rzeczy, a na rzeczach, które znajdują ludzi - mówi Elias Roman, CEO Songza.
Sam zakup serwisu przez Google jest tylko częścią działań, które mają na celu zwiększeni konkurencyjności swoich produktów. W zeszłym roku firma postawiła mocno na usługi transmisji strumieniowych muzyki i zastrzega, że odpowiednie zmiany zajdą również na Youtube. Po zmianach produkty Google oferują również "szafkę", która pozwala użytkownikom przechowywać tysiące utworów i zawiera funkcję dzięki której dostajemy możliwość do kupowania nowych utworów.
Wiadomo już, że 40 pracowników serwisu Songza stanie się pracownikami giganta z Mountain View, a o przyszłości ich serwisu mówi enigmatyczna notka zawieszona na stronie, mówiąca: "Nie są planowane natychmiastowe zmiany w serwisie Songza, inne niż te, dzięki którym stanie się on szybszy, sprytniejszy i bardziej przyjemny w użyciu".
Podsumowanie
Google przejmuje serwis Songza, który słynie z kontekstowego mechanizmu tworzenia playlist — utwory dobierane są na podstawie pory dnia, dnia tygodnia i lokalizacji użytkownika. Kalifornijska firma nie jest zainteresowana samą muzyką, lecz technologią stojącą za rekomendacjami.
Mechanizmy Songzy mają trafić do Google Play i YouTube, a podobne rozwiązania mogłyby w przyszłości polecać także książki czy filmy. Kwota transakcji nie jest znana. 40 pracowników serwisu zasili szeregi Google, a na stronie Songzy pojawiła się notka o braku natychmiastowych zmian poza tymi, które uczynią serwis szybszym i sprytniejszym.



